Poczucie własnej wartości a cudze oczekiwania

 "Anna (lat 62) zawsze interesowała się sztuką, odwiedzała galerie z obrazami, podziwiając je wciąż czuła, że za czymś tęskni. Miała nieodparte wrażenie, że coś w życiu jej umknęło i nie może już do tego wrócić, choćby myślami. W swoje 65-te urodziny po przejściu na emeryturę postanowiła zostać malarką i odkryła, że zawsze chciała nią być, mimo że zawód który wykonywała przez 40 lat w żaden sposób nie łączył się ze sztuką. Była szczęśliwa, że mimo iż wiele lat temu wybrano jej inny sposób na życie, to teraz w końcu może żyć po swojemu".*




Nasze życie to sieć więzi rodzinnych oraz społecznych i trudno byłoby całkowicie odcinając się od nich. Pomimo tego musimy odnaleźć balans między tym, co nasze, a tym, co cudze. Inaczej zawsze będziemy żyć nieswoim życiem.

Oczekiwania od otoczenia to naturalna sprawa, to skutek uboczny naszej społecznej natury. Największą presję pod kątem wymagań wobec nas mają oczywiście bliscy z rodziny, ale z biegiem lat do tej grupy mogą dołączyć przyjaciele, przyszła żona/przyszły mąż, szef, dzieci... Często żyjemy spełniając oczekiwania wszystkich wymienionych powyżej nie mając świadomości, że to robimy. Po prostu od małego zostaliśmy tak wychowani. 

Traktuje o tym przekaz transgeneracyjny i jest to zbiór przekonań, stylu myślenia, a nawet nakazów zachowania naszych przodków, przekazywanych z pokolenia na pokolenie. To tzw. nauka życia naszych babć, które dostały ją z kolei od swoich babć. Przekaz ten jest również zbiorem mitów i historii rodzinnych, z których należy czerpać przykład postępowania. 

Czego najczęściej dotyczą oczekiwania wynikające przekazu transgeneracyjnego:
🖤 Dążenie do wysokich osiągnięć życiowych, 
🖤 Odpowiedniego stylu zachowania lub postawy, 
🖤 Obranego kierunku zawodowego, 
🖤 Wyboru partnera życiowego. 
Tak naprawdę to wszystko, co mamy, może podlegać oczekiwaniom, nawet styl ubierania się. Dlaczego tak łatwo się im poddajemy?

Prawdopodobnie brakuje nam wtedy zasobów intrapsychicznych, które odpowiadają za poczucie własnej wartości, bo wartość ta ulokowana jest właśnie w przekazie rodzinnym i tym, co wspólne. Bardzo często tendencje do oddzielenia się od tego, co mówią inni pojawia się w okresie adolescencji (dorastania), wtedy mamy naturalną potrzebę buntu i postawienia jasnej granicy pomiędzy tym, co moje, a co wspólne.

Stłumienie tej potrzeby przez otoczenie może sprawić, że uruchomi się w nas mechanizm odwrotny do zamierzonego, a dokładnie "zadowalanie innych", co będzie odpowiedzią na nieudaną próbę bycia sobą. Jednak życie w schematach, które otrzymaliśmy od innych jest trudne i często bywa sprzeczne z nami.

Robiąc coś, co jest oczekiwane od innych, kupujemy sobie spokój i bezpieczeństwo, ale oddajemy możliwości realizacji siebie we własnym zakresie. To, że ktoś pisze scenariusz na nasze życie, nie jest wielkim błędem. Większym jest to, że my bezkrytycznie odgrywamy rolę, którą nam przypisano.

Jakie konsekwencje niesie za sobą spełnianie oczekiwanie innych:
🖤 Brak życia po swojemu i niezadowolenie z tego, co mamy. 
🖤 Niemożność samorealizacji życiowej, co za tym idzie poczucie niespełnienia, 
🖤 Wyrzuty sumienia i poczucie winny, że można było inaczej wybrać, życie przeszłością, 
🖤 Jawna bądź utajona złość na członków rodziny lub własnego otoczenia za zbyt silny wpływ na nas samych, 
🖤 Pogorszenie relacji z bliskimi, konflikty, trzymanie "urazy", izolacja od nich. 

Trudnym i jednocześnie jednym z cenniejszych chwil w życiu jest uświadomienie sobie zależności, w których się funlcjonuje i jakie spełnia się oczekiwania, płynące z otoczenia. Bywa to bolesne, ale dzięki temu mamy możliwość w końcu odkryć, co jest prawdziwie nasze. A wbrew pozorom jest to czasami nawet niemożliwe, gdy przez lata nakładano nam odgórnie wymagania. Mimo to warto próbować, aby w gąszczu cudzych oczekiwań odnaleźć własne pragnienia.

* dla bezpieczeństwa bohaterki opowieści zostało zmienione jej imię. 

Komentarze